5 lipca 2013 r. | piątek | 19:45 | 15 zł |
6 lipca 2013 r. | sobota | 17:30 , 19:45 | 15 zł |
7 lipca 2013 r. | niedziela | 17:30, 19:45 | 15 zł |
8 lipca 2013 r. | poniedziałek | 19:45 | 15 zł |
10 lipca 2013 r. | środa | 19:45 | 15 zł |
Film 15+ czas trwania: 115 min. sala kinowa |
Film w cyfrowej jakości 2D
Bilety do nabycia w kasie na parterze |
KUP BILET ONLINE KUP KARNET NA WYDARZENIA ECK
Patrzcie z bliska. Bo im bliżej jesteście, tym mniej zobaczycie – zachęca nas w "Iluzji" grany przez Morgana Freemana bohater. Słowa godne proroka. Po blisko dwugodzinnej obłąkańczej karuzeli zwrotów akcji okazuje się, że zostaliśmy wkręceni i nic nie jest takie, jak się na początku wydawało.
To opowieść o grupie podrzędnych iluzjonistów, którzy zostają zwerbowani przez tajemniczą organizację. Spotkani kilka lat później są już gwiazdami estrady dającymi show przy pełnych salach. W trakcie jednego z występów bohaterowie niespodziewanie obrabowują bank, a skradzione fundusze rozdają dotkniętej przez kryzys publiczności. W ten sposób stają się celem służb ścigania oraz byłego magika, który za pieniądze demaskuje kuglarskie sztuczki.
Wasza reakcja na wielki finałowy trick zależy od tego, czy zgodzicie się na czas seansu wyłączyć szare komórki i nie roztrząsać za bardzo logiki ekranowych zdarzeń. Dziur w fabule jest tu bowiem więcej niż w pogryzionej przez stado moli pelerynie magika. Reżyser Louis Leterrier ("Transporter", "Starcie Tytanów") ma jedną, ale na szczęście zawsze skuteczną metodę na niedomagający scenariusz. Dociska gaz do dechy i z gracją Davida Copperfielda inscenizuje kolejne sceny akcji: gonitwę uliczkami Nowego Orleanu, hotelową zabawę w kotka i myszkę z FBI, a wreszcie napompowany adrenaliną pościg na autostradzie. "Iluzję" świetnie się ogląda. Wizualnie elegancka, zmontowana na krótkim oddechu, ze zgrabnie wkomponowanymi w kadry cyfrowymi efektami specjalnymi przypomina zabawę kalejdoskopem albo pokaz sztucznych ogni w Las Vegas.
Bohaterowie są tu raczej pionkami na fabularnej szachownicy niż pełnokrwistymi postaciami. Dobrzy aktorzy potrafią tchnąć w nich jednak odrobinę życia. Jesse Eisenberg ponownie gra Marka Zuckerberga, tyle że z talią kart zamiast komputera. Woody Harrelson jest sympatycznym cwaniaczkiem, a Isla Fisher przemądrzałą seksbombą. Kto widział Marka Ruffalo w "Zodiaku" albo "Zakładniku", ten wie, że idealnie sprawdza się on w rolach nieustępliwych psów gończych z odznaką. Powietrze pomiędzy Eisenbergiem i Fisher oraz Ruffalo i Melanie Laurent (gra tu agentkę Interpolu) reżyser próbuje wypełnić delikatnym erotycznym napięciem. Z lepszym skutkiem wychodzi mu to w przypadku pierwszej pary, która ma więcej zabawnych słownych przekomarzanek.
Zródło: www.filmweb.pl
I ślubuję, że Cię nie opuszczę… |
Prezydent Ełku po raz pierwszy w tym roku wręczył medale za długoletnie pożycie małżeńskie. Do grona Ambasadorów miłości 16 czerwca 2016 r. dołączyło trzynaście kolejnych par, które wspólnie przeżyły co najmniej 50 lat. Małżonkowie uchylili też rąbka tajemnicy, jaką jest recepta na udane wspólne życie. |