Twórcy „Matrix Reaktywacja” i „Resident Evil: Zagłada” połączyli siły tworząc thriller dla widzów o naprawdę mocnych nerwach! Może się wydawać, że tylko kąpiel w oceanie naraża na rozszarpanie przez rekina. Nic bardziej mylnego. Grupa ludzi po przejściu fali tsunami zostaje uwięziona w zalanym supermarkecie. Szybko okazuje się, że nie są tam sami… W szczękach rekina 3D” to film dla wszystkich kochających ekstremalne przeżycia w kinie! Efekt 3D sprawi, że otrzesz się o śmierć…
2 listopada 2012 r. | piątek | 19:45 | 18 zł |
4 listopada 2012 r. | niedziela | 17:30 | 18 zł |
5 listopada 2012 r. | poniedziałek | 19:45 | 18 zł |
6 listopada 2012 r. | wtorek | 19:45 | 18 zł |
7 listopada 2012 r. |
środa |
19:45 | 18 zł |
Film w cyfrowej jakości 3D |
|
sala kinowa czas trwania: 91 min. |
Film 15+ Bilety do nabycia w Kasie na parterze |
Od początku nie ulegało wątpliwości, że jedną z głównych gwiazd filmu będzie rekin. Ekipa filmowa musiała stworzyć przekonującą, przerażającą bestię, na której oprze się integralność całego filmu. Producenci Chris Brown i Todd Fellman pracowali już z Grantem Lehmanem (z Animatronics) oraz Stevem Boyle (autor efektów specjalnych i projektu rekina) przy filmie Daybreakers – Świt. Pół roku przed rozpoczęciem zdjęć producenci skontaktowali się z fachowcami od FX i rozpoczął się proces tworzenia rekina. Już podczas pierwszych dyskusji na ten temat skrystalizowało się kilka problemów. Po pierwsze realizatorzy filmu musieli mieć możliwość sterowania rekinem w alejkach sklepowych. Poza tym stwór miał wyskakiwać z wody i atakować ludzi, a do tego mieć przerażający wygląd. Pierwotny scenariusz zakładał, iż będzie to żarłacz tygrysi, ale Chris z ulgą przyjął wiadomość, że zamieniono go na rekina ludojada. „To dla mnie jedyna opcja. To musiał być rekin ludojad.
Pierwsze modele Steve'a przedstawiające żarłacza tygrysiego wyglądały wyjątkowo przyjacielsko. Miał paszczę przypominającą jokera, więc wyglądał tak, jakby szczerzył się w uśmiechu! Poza tym, nie mógł on przekraczać określonych rozmiarów, jeśli miał się poruszać w sklepowych alejkach. W związku z tym powstał swego rodzaju rekin-hybryda. Stwór ma paszczę ludojada, ale jest wielkości żarłacza tygrysiego”. Zadaniem Granta było zaprojektowanie mechanizmów, poruszających rekinem, a Steve Boyle był odpowiedzialny za stronę wizualną. Zespół stworzył kilka modeli rekina, w zależności od wymogów poszczególnych ujęć. „Zrozumieliśmy, że będziemy potrzebować kilku rekinów w zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać. Pierwszy z nich był rekinem pływającym, zapewniającym nam nieodzowne ujęcia płetwy przecinającej wodę. Drugi to niejako rekin bohater, o niezwykle wyrafinowanej budowie szczęki, którego używaliśmy podczas kręcenia scen ugryzień i ataków. Trzeci model to był rekin-taran, który dość szybko poruszał się w wodzie, uderzając w wózki i półki”, mówi Grant. Wyzwaniem dla zespołu było, oczywiście, uzyskanie jak najbardziej realistycznego efektu. „Ambicją specjalistów od animatroniki nieodmiennie jest próba stworzenia jak najbardziej realistycznego projektu stwora, zwierzęcia lub człowieka, w zadanym czasie i z wykorzystaniem wszelkich umiejętności, jakimi dysponuje ekipa. Musieliśmy wziąć pod uwagę pełen zakres ruchu rekiniej szczęki – która nie porusza się po jednej, lecz wielu osiach, a ponadto otwiera się i zamyka. Trzeba było także popracować nad wyglądem oczu i grubością skóry, żeby zwierzę wyglądało na twór organiczny”, mówi Grant. Drugim najtrudniejszym zadaniem była mobilność rekina, bynajmniej nie dlatego, że musiał poruszać się w wodzie. Jak wyjaśnia Grant - „W jednej z pierwszych rozmów, szeroko dyskutowaliśmy na temat najlepszego systemu, który powoła rekina do życia. Uznaliśmy, że optymalnym rozwiązaniem będzie mechanizm pneumatyczny, ponieważ w przypadku hydrauliki może zdarzyć się przeciek, a elektryczność i woda to niebezpieczne połączenie. Wybraliśmy więc system pneumatyczny i zaczęliśmy się zastanawiać nad mechaniką przedsięwzięcia. Wymaga on bowiem dużej ilości powietrza do działania. Wpadliśmy na pomysł, żeby kierować systemem przy pomocy regulatorów. Wtłaczają one powietrze z jednej strony modelu rekina, wypychając je drugą, co umożliwia rekinowi poruszanie się”. Po uporaniu się z kwestią mobilności rekina w wodzie, ekipa musiała dopilnować, żeby ruch wyglądał naturalnie – rekin płynnie porusza się i manewruje dzięki skurczom mięśni.
Filmowcy natrafili na produkt o nazwie Festo fluid muscle (płynny mięsień Festo), który zapewniał rekinowi niezwykle harmonijne ruchy, wyglądające bardzo realistycznie. Wyniki półrocznych starań ekipy animatroniki były ze wszech miar satysfakcjonujące i Todd miał do nich pełne przekonanie – owocem pracy był w pełni mobilny rekin, który potrafił samodzielnie pływać. Efekt był tak udany, że pierwszego dnia nasz operator od podwodnych ujęć, zajrzał przez obiektyw pod wodę i odskoczył przerażony. Rekin potrafił też wyskakiwać z wody i zaciskać szczęki. Miał ruchome gałki oczne oraz skrzela. W swej kreacji aktorskiej nie ustępowała innym członkom obsady. Rekin-taran, który zderzał się łbem z różnymi przedmiotami miał niezwykle szeroki zakres ruchu i prędkość poruszania się pod wodą”. Modele rekina można było szybko wymieniać na planie, a aktorzy często powtarzali, że tak realistyczny model wodnego drapieżcy znacznie ułatwiał im wczucie się w role.
Zródło: www.stopklatka.pl
X Jubileuszowa Gala Nagród Białej Lilii |
Białe Lilie zostały przyznane już po raz X. Podczas jubileuszowej Gali, która odbyła się 22 czerwca 2016 r. w Ełckim Centrum Kultury prezydent Tomasz Andrukiewicz uhonorował najbardziej zasłużonych ełczan i przedsiębiorców. W trakcie Gali insp. Marek Hyzopski odebrał medal „Zasłużony dla Miasta Ełku". Na zakończenie uroczystości symboliczne statuetki jubileuszowe otrzymali dotychczasowi laureaci nagród z lat 2006 - 2015. |